Tłusty czwartek już jutro – czas poruszyć ten drażliwy temat. UWAGA! Tekst nadaje się na każdy moment roku. Dlaczego? Bo gloryfikowanie głupiego pączka można przenieść na mnóstwo innych sytuacji w życiu.

W tym wpisie porównam pączki z faworkami; sprawdzę, czy w tłusty czwartek lepiej zjeść byle co, czy skusić się na coś zdrowego. Podrzucę Ci też mocny temat do przemyśleń.

Zacznijmy od tego, dlaczego ten dzień nie ma sensu.

Relacja z jedzeniem to coś, co za moment stanie się towarem deficytowym. Tłusty czwartek pokazuje nam, że istnieje produkt lub produkty, jakimi można opychać się jeden raz do roku. Mamy konkursy kto zjadł więcej, sklepy proponują nam zakup kilku pączków za kilka groszy, śmiejemy się że w ten jeden dzień pączki nie mają kalorii. Jasne, można sobie na to pozwolić. To nie jest nic złego, że decydujemy się na trzy sztuki pysznego wypieku. Tylko, słuchaj, my nie potrzebujemy specjalnego dnia żeby móc zjeść pączka.

Dzień, podczas którego jemy bez opamiętania jakiś produkt, i po prostu pójdziemy na bieżnię, może nam się trochę za bardzo spodobać.

Zobaczysz w ten sposób, że decyzje żywieniowe są obojętne bo nieopamiętane jedzenie nie ma wpływu na Twoją sylwetkę. Warunkiem jest po prostu aktywność fizyczna. No, jeżeli boli Cię brzuch to ewentualnie pojawisz się w toalecie. A to też wskaże Ci pewne “przyszłościowe” rozwiązania.

Warto?

Pamiętaj: na takie produkty miejsce zdjęcie jest zawsze.

Twoja dieta ma być po prostu zbilansowana. Raz na jakiś czas nic się nie stanie, gdy odwiedzi ją coś przetworzonego. Nie potrzebujesz do tego okazji, nie musisz też szukać 1000 sposobów na spalenie tego produktu.

Odstępstwa od zdrowego stylu życia to właśnie zdrowy styl życia.

Ok, ale tłusty czwartek rzeczywiście nadchodzi.

Może chcesz wybrać: pączek czy faworki? Zapraszam Cię więc do odwiedzenia Facebook’a, gdzie rok temu rozwiązałam ten spór.

Mniejsze zło: pączki czy faworki?

Kiedy już wiemy, co jest mniejszym złem, zastanówmy się jak w ogóle podejść do tego dnia. Nagrałyśmy z Martyną na ten temat filmik dwa lata temu. Trochę bawi nas nasz brak obycia przed kamerą ale merytorycznie jest to całkiem niezły nagranie. Zerknij i pośmiej się z nami.

Tłusty czwartek

Na początku tekstu obiecałam Ci, że podrzucę temat do głębszych przemyśleń.

To transmisja na żywo jaką przeprowadziłyśmy wczoraj z Martyną na naszym Facebook’u. Poruszamy tam temat relacji zjedzeniem nawyków w domu i tego i jak wszystko Wypływa na podejście dziecka do jedzenia. Sporo z tej wiedzy możesz wykorzystać w kontekście nadchodzącego tłustego czwartku.

Zapis live

To jak? Jak podchodzisz do tego dnia? Co planujesz, a na co masz po prostu…wyrąbane?;)

SMACZNEGO 🙂 Zawsze!

Ania

Tłusty czwartek u dietetyka 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.