Nuda i czas wolny skutecznie sprzyjają kombinowaniu przy diecie. Jeżeli już podjęliśmy decyzję, że zdrowo się odżywiamy to robimy to na 100%. Wtedy już lecimy z tematem i wyrzucamy wszystko z naszej diety co mogłoby kiedykolwiek nieść miano niezdrowego lub tuczącego. Chleb bez drożdży, fit chlebek bez kwasu, zielony koktajl zdrowia, karobowe kulki mocy, proteinowy sernik 0 kalorii i błonnikowe zupy instant zaczynają gościć w naszej diecie.

Dalej już jest tylko “lepiej” unikamy jak ognia pustych kalorii krytykując spożywające je osoby jako nieświadome i nieszczące swój metabolizm.
Kiedy w tym wszystkim jesteśmy naprawdę zdrowi?
Porzucając zdrowy rozsądek zyskujemy zdrowy organizm?
Dlatego musimy się zastanowić czy my czasem już nie przekombinowaliśmy.

Ponadto czy nasze żywienie ma wyglądać na zdrowe czy faktycznie dostarczać nam tego co niezbędne? Jako dietetycy odPoniedziałkowscy chcemy przebić się przez te fasady bycia fit i zamiast tego żyć optymalnie.

Czy te kombinacje alpejskie muszą być złe?
Oczywiście, że nie. Często pożerają one dodatkowy czas, wartości odżywcze lub pieniądze.

Z punktu widzenia wypieków – kiedy zastępujemy drożdże lub zakwas (na przykład wodorowęglanem sodu) rezygnujemy z kwasów organicznych i witamin produkowanych przez mikroorganizmy na rzecz chlebka o niższym pH.

Robiąc ciasto bez cukru – rezygnujemy z węglowodanów prostych na rzecz tłuszczu nasyconego. Po szybkich obliczeniach nasz deser stracił cukier, ale zyskał dodatkowe kalorie (1g cukru – 4 kcal; 1g tłuszczu – 9 kcal).

Świeżo wyciskane soki owocowo-warzywne dają nam poczucie, że prowadzimy mega zdrowe życie człowieka sukcesu. Ten american dream niestety okupujemy cennym dla naszych jelit błonnikiem i częścią innych związków, które wylądowały w koszu razem z miąższem.

Eliminując nabiał ryzykujemy niedoborami mineralnymi m.in. wapnia. Eliminując strączki tracimy jeszcze więcej cennych związków, których niestety nie uzupełnimy pijąc napoje roślinne.

To wierzchołek góry lodowej. W tym wszystkim rzadko znajdziemy stabilne podstawy racjonalnego żywienia, raczej preferujemy skróty i “lepsze” warianty.

A jakie są Twoje doświadczenia?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.